piątek, 29 maja 2015

W drogę...


Jak wygląda dom w trakcie pakowania wie każdy,kto choć raz tego doświadczył.

 Gdy ma się w  swoim towarzystwie dziecko i kilka godzin na przygotowanie rodziny do drogi łącznie z prowiantem już tak lekko nie jest.

Pogoda pod psem,więc żaden spacer na którym Potomek mógłby się wyszaleć nie wchodzi w grę.

 Na szczęście są jeszcze bajki-Disney ratuje sytuację ZAWSZE!

A gdy już zainteresowanie animowanymi postaciami mija wtedy,wiem,że za chwilę zyskam nowego pomocnika,który chętnie zajrzy do każdej z toreb,a z walizek zrobi tor dla swoich aut.

Na szczęście-(dla Rodzicielki) przychodzi pora drzemki,więc jest czas na złapanie oddechu.

 Można usiąść na chwile.

Siedzę więc z filiżanką kawy w ręce i patrzę na piętrzącą się ilość pakunków. 

Żal mi już tego mojego M,który będzie musiał to wszystko upchać do auta.

No ale skoro najbliższe miesiące spędzimy nad polskim morzem to chyba,aż tak źle nie jest.

Dlatego dziś kilka migawek z  Domu na Walizkach jeszcze sprzed pakowania:)









Bukiet urodzinowy cały czas pięknie się prezentuje.












Ściskam Was MOCNO!!!!
  
I do usłyszenia z POLSKI!!!!



:)